· 

Servus Afryka! Już chcę wylądować

Otóż za dwa tygodnie znajdę się na odległym południu- w Kenii.

To moja pierwsza wizyta poza Europą. Cieszę się, że padło na ten kraj.

 

Co robi medyk zaraz po zabookowaniu biletów lotniczych? No szczepi się na wszystkie możliwe, potencjalne dziadostwa. Zaopatrzyłam się w szczepionkę na żółta febrę i dur brzuszny. Po szczepionce na tyfus (czyli dur) bolało mnie przedramię, ale tylko przez kilka godzin. To martwa szczepionka, więc powikłania poszczepienne są jeszcze rzadsze niż zazwyczaj, także WARTO!

 

Dwa główne pytania rodziny:

 

A nie boisz się malarii?

Tak boje się bardzo, dlatego już przed wyjazdem zaopatrzę się w lek profilaktyczny, który zażywa się od razu po przypuszczeniu, że mogło dojść do ugryzienia przez komara. Ale czy ja to w ogóle będę czulą? Jest jeszcze druga opcja. Lek, który stosuje się jeszcze przed wyjazdem. W niedługim czasie musze dowiedzieć się więcej i podzielę się tymi informacjami tutaj.

 

To ile leci się samolotem?

No długo- około 10 godzin. Trochę mnie to przeraza. Ciągle zadaje sobie pytanie jak tak ogromna maszyna ma utrzymać się w powietrzu przez tyle czasu. Później dochodzi myśl, czy ja tam w środku samolotu cala nie zdrętwieje. Malo miejsca i nic nieróbstwo, do tego ryzyko zakrzepicy zżył głębokich. Wezmę sobie aspirynę, tak na wszelki wypadek. Będę się sama ratować. Ja lekarz i pacjent w jednym.

 

A teraz biegnę do skryptu z chorób wewnętrznych. Za niedługo egzaminy, a w Kenii nie zamierzam tknąć palcem ( ani głową) w temacie studiów.

Write a comment

Comments: 0