Sushi i maki z łososiem i awokado domowej roboty. Która ryba na jaką dolegliwość? Łosoś dziki czy hodowlany?

Jak cudownie jest zjeść coś zdrowego i pełnowartościowego. Organizm aż sam się raduję! Chciałam Was zachęcić do przygotowania sushi. Po pierwsze kubki smakowe się radują, po drugie jest to danie naprawdę o bogatych walorach wartościowych. Nigdy nie wierzyłam, że sushi robi się tak łatwo. Przecież cena tych maleństw jest tak wysoka, to musi być coś całkiem skomplikowanego. Uwierzcie. Absolutnie nie jest. Oczywiście na poziomie amatorskim, ale w końcu liczy się smak. Do dzieła!

 

Przepis na około 3 rolki maki i kilka sztuk sushi.

- ok. 250-300 g ryżu do sushi

- 300-400 ml wody

- 3-4 łyżki cukru

- 4-6 liści algi morskiej

- 200-250 g łososia surowego ( z wędzonym łososiem też spróbowałam, smakuje pysznie, jednak przykrywa cały smak innych składników, dlatego jednak polecam ten nieobrobiony, naturalny)

- 2 dojrzałe awokado

Zaczynamy od porządnego płukania ryżu, kilka razy, dopóki zniknie biała woda. Doprowadzamy wodę do wrzenia, wrzucamy ryż. Gotujemy 2 minuty na dużym gazie, po czym pozostawiamy jeszcze na kolejne 10 minut na niewielkim ogniu. Po zagotowaniu należy dać mu odpocząć około 20 minut, można w garnku jeśli cała woda wyparowała. Później przesypać do miseczki. Przez to szybko się ostudzi. Kolejno dodajemy 3-4 łyżki octu ryżowego i 2 łyżki cukru. Ryż załatwiony!

 

 

Teraz na rolce do zwijania ( najlepiej, ale można spróbować też bez, nie wyjdzie arcydzieło, jednak nie musimy się od razu zaopatrzyć  we wszystkie japońskie akcesoria! ;) ) rozkładamy warstwę ryżu, a do środka pokrojony w paski łosoś i awokado.

Zwijamy. Kroimy. I mamy!

 

 

Kilka wskazówek:

- jeśli lubicie sushi ponad wszystko, a was budżet na ten miesiąc powoli się kończy, zamiast z łososiem, polecam również sushi z marchewką i ogórkiem,

- sushi dobrze przechowuję się w lodówce,  i chociaż niektórzy narzekają, to ja z taka samą ochotą jem sushi na drugi dzień,

- dopiero niedawno nauczyłam się różnicy w nazewnictwie sushi i maki. Te pierwsze to ryż bez alg, a drugie to te małe rolki :)

- kupujcie ryby mrożone, ale naturalne, nie poddane innej obróbce, smakują najlepiej, a mrożenie daje gwarancje, że nie znajdują się tam żadne małe stworki zagrażające zdrowiu

 

 

Write a comment

Comments: 0