· 

Co mają dwa wilki do szczęścia?

Czy ktoś z Was słyszał historię o wilkach?

  

'Wieczorem, przy ognisku, stary Indianin powiedział swojemu wnukowi o szalejącej w nim walce. Powiedział: "Ta walka toczy się o dwa wilki".

 

Jeden wilk jest zły: On jest NIENAWIŚCIĄ, złością, zazdrością, zazdrością, troską, bólem, chciwością, arogancją, użalaniem się nad sobą, winą, uprzedzeniami, poczuciem niższości, kłamstwami, fałszywą dumą i ego.

 

Drugi wilk jest dobry: On jest MIŁOŚCIĄ, radością, pokojem, nadzieją, radością, pokorą, dobrocią, życzliwością, uczuciem, hojnością, szczerością, współczuciem i wiarą.

 

Jego wnuk przez chwilę myślał o słowach swojego dziadka, a następnie zapytał: "A który z dwóch wilków wygrywa walkę?" '

 

No właśnie który wilk wygra walkę? Ten dobry, bo dobro zawsze wygrywa? A może ten zły, bo często chciwość wygrywa nad chęcią pomocy, lub troska, bo często to ona rządzi i nie pozwala się cieszyć się chwilą.

 

Stary Cherokee odpowiedział: "Ten, którego karmisz!"

 

Wiecie , nienawidzę wczesnego wstawania. Nie jestem typowym śpiochem, ale też nie siedzi mi to kiedy wstaję, a wszystko dookoła śpi. Najgorsza jest dla mnie zima. Ciemność i chłód i wyzwanie, by pokonać ten dzień grr... To jest mój zły wilk. Walka się zaczyna. Jak nie wstanę - a i tak się czasem zdarza, to wygrywa zły wilk. A jak dam się wyspać złemu wilkowi, to ma energię poszaleć. Męczy mnie wtedy wyrzutami sumienia. Czuję, że coś straciłam. Dodatkowo jutro będzie gorzej wstać i zwalczyć wilka. Zmarnowałam swoją szansę na ten dzień. Nakarmiłam złego wilka. Mam też inny wybór. Pójdę wcześnie spać, nie wypiję kawy po 18.00, wyciszę się, nie będę oglądać serialu do 1 w nocy, no i rano jakoś wstanę. Pierwsze kilka minut jest straszne. Boli mnie brzuch, pulsuje w głowie. Wypijam wtedy czarną herbatę i elektrolity. Zbieram się, maluję, jem śniadanie. No i wygrywam walkę z złym wilkiem! Wtedy mogę wyjść. Czuję zimne, ale świeże powietrze, słońce i radość. Idę na zajęcia. Znowu na oddziale nauczę się czegoś nowego. Kurczę, mogę tutaj studiować! Szczęście, duma, możliwości, szansa, spełnianie marzeń. To wszystko to mój dobry wilk. I chcę jak najczęściej go karmić.

 

Mam nadzieję, że komuś pomoże ta historia chociaż raz w życiu pokonać złego wilka. A ta Ślicznotka to nie wilk, a psina husky, która nie należy do mnie, ale i tak uczę ją polskich komend. No i uwielbiam ją. Wspaniałego tygodnia!